Nasze babcie i niekiedy mamy myły okna wodą z dodatkiem jakiejś chemii a potem aby nie było „ Mazów” doczyszczały szyby ręcznikami papierowymi (jak były) lub wcześniej gazetami co nie przynosiło zawsze pożądanych efektów, bardzo długo trwało i bolały ich ręce od ciągłego wycierania w tym samym miejscu.
W tej chwili nasz personel myje okna znacznie szybciej i dokładniej niż to było kiedyś.
Używamy chemii aby okno odtłuścić, a następnie specjalnym ściągaczkami, gumowymi usuwamy już brud z całego okna. W skład mycia okna wchodzi również mycie ramy okiennej jak również parapetów wewnętrznych i zewnętrznych.
Żaden kamień nam nie straszny!